piątek, 14 października 2011

W dniu nauczyciela...

a ja nigdy nauczycieli nie lubiłam, a system oświatowy w Polsce wciąż mocno kuleje, więc jedyne, czego życzę nauczycielom w dniu ich święta, to żeby wreszcie opamiętali się, pozbyli poczucia wiecznie urażonej dumy i zrozumieli wreszcie, że jedynym dobrem, jakie mogą dać innym, jest empatyczne podejście do każdego ucznia oraz indywidualne traktowanie potrzeb każdego z nich i zauważanie talentów, bo niewątpliwie każdy je posiada. Życzę im też, aby nigdy więcej nie szufladkowali ludzi i nie przypisywali im etykietek, bo to tylko niszczy zamiast wzbogacać. Niech od dziś do końca świata jedynym przewodnim mottem wszystkich nauczycieli staną się słowa Janusza Korczaka: "Nie ma dzieci - są ludzie".

piątek, 30 września 2011

Logika... dziecięcego języka...

To jest to, co fascynuje mnie najbardziej...
Tylko dziecko, a raczej jego mowa, jest w stanie uświadomić nam - dorosłym,
jak wielce nielogiczny jest nasz język oraz, jak niepotrzebnie komplikujemy go odmianami, które z logiką nic wspólnego nie mają...

Skoro mówimy idzie, to dlaczego poszła? Skąd i jak?

- Ciocia Ola poidziała do kuchni

To przynajmniej ma sens


Jedziemy samochodem do parku, gdzie będziemy spacerować.
Nagle na szybach pojawiają się kropelki deszczu, więc wycieraczki w ruch.
Antosia na to do mnie, pełna zatroskania:

- ojej, zaczął padać deszcz.
Mamo, czy masz parasol do niezmoknienia?

wtorek, 28 czerwca 2011

Trzy latka Antosi

Przyszła na ten świat po dziewięcio godzinnym porodzie,
który wspominam bardzo dobrze.
Była bielusieńka i bardzo proporcjonalna.
Miała też bardzo silny głos, który usłyszałam zanim jeszcze Ją zobaczyłam,
bo postanowiła dać o Sobie znać w pierwszej sekundzie po wyjściu z brzucha mego.
Była prześliczna i baaardzo głośna i taka też pozostała do dnia dzisiejszego.
Sto lat Córeczko. Kocham Cię każdego dnia bardziej.