sobota, 9 maja 2009

Powrót...

Cuda się dzieją i zawsze będę w to wierzyć.
Spełniło się kolejne moje wielkie marzenie. O tym pierwszym może kiedyś napiszę...
To aktualnie spełnione, to powrót - nasz powrót tam, gdzie było nam dobrze, gdzie las za oknem nucił zielone piosenki i gdzie kwiaty pachniały bardziej...
Może wydawać się dziwne, ale mam na myśli bardzo duże Miasto, które kiedyś zachwyciło mnie swoimi pięknymi zakamarkami. Tutaj zaczynaliśmy naszą wspólną drogę przez ten świat dokładnie dwa lata temu - jako Mąż i Żona. Tu było nasze pierwsze wspólne mieszkanko i tutaj zaczeło się życie naszego pierwszego dzieciątka...
Znów tutaj jesteśmy.

czwartek, 30 kwietnia 2009

Nowa rzeczywistość - nowe miejsce

Wiele się w naszym życiu zmieniło na lepsze.
Udało nam się wyjechać ze Śląska, który, jak już kiedyś wspominałam, bardzo nas rozczarował...
Wracamy tam, gdzie byliśmy szczęśliwsi...

środa, 18 lutego 2009

Dzieci wiedzą, a nauczyciele nie...

Mała dziewczynka rozmawiała z nauczycielem o wielorybach.
Nauczyciel twierdził, że jest fizyczną niemożliwością, by wieloryb mógł połknąć człowieka. Pomimo, że jest taki wielki, jego gardło jest zbyt wąskie. Dziewczynka upierała się, że przecież Jonasz został połknięty przez wieloryba. Zirytowany nauczyciel powtórzył, że to fizycznie niemożliwe.
Dziewczynka powiedziała:
- Gdy będę w niebie zapytam o to Jonasza.
Nauczyciel spytał:
- A jeśli Jonasz poszedł do piekła?
Odpowiedziała:
- Wtedy pan go zapyta.

wtorek, 17 lutego 2009

Bajki...

Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje. Dziecko odpowiedziało:
- Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
- Za chwilę będą wiedzieli.